Nowe forum ogólnotematyczne
wtorek, listopad 25th, 2008Oto co na forum pisze pawcio.be:
Też miewam coś takiego, szczególnie jeśli w nocy często się wybudzam ze snu i ponownie próbuję usnąć. Ale nie kończy się to na trzęsieniu się i unoszeniu.
Kiedyś na tym się kończyło ale teraz idzie to odrobinę dalej. Oddalam się od swojego ciała i ‘ląduje’ w bardzo dziwnych wymiarach realu. Ale zawsze delikatnie czuję swoje ciało, jak śpi w moim łóżku. W tych dziwnych krajnach są nieraz ludzie o bardzo nietypowym wyglądzie (szczególnie ich twarze które dynamicznie zmieniają się w zależności od sytuacji).
Odkryłem także, że np. picie nawet 1 piwa przed snem wyklucza możliwość podrózy astralnej w nocy. Nie wiem tylko dlaczego tak jest. Najlepiej ‘podróżuje’ się rano.
Na nowym ale już popularnym forum www.posts.com.pl jest naprawdę co czytać. Przedstawiam kilka przykładów wątków wyciętych z różnych kategorii.
Oto co na forum pisze danilo0788:
Kiedyś miałem tak co jakiś czas, że tuż po zasnięciu czułem że całe moje ciało zaczynało jakby drgać. Potem jakby mną trzęsło (nie nie miewam kaca ani nie spożywam alkoholu) i zaczynało mnie coś ciągnąć do góry. Ale z powodu strachu tego co miałoby się stać starałem się szybko instynktownie "poczuć moje ciało" i obudzić się. Czy to mogło mieć jakieś powiązanie z podróżą astralną o której czytałem ale nie brałęm nigdy tego na serio a teraz jak czytam znów na ten temat to coraz bardziej mi się kojarzy z tym co mi się kiedyś przytrafiało
Oto inny ciekawy cytat z forum:
Zwierzęta na hodowlach są trzymane w zamknięciu, w środowisku dla nich nie przyjaznym i sztucznym. Są karmione ekonomiczną karmą i szprytzowane antybiotykami, innymi lekami i ogromną ilością sterydów by były "zdrowe" i szybko rosły. Już sam fakt, że zwierze jest trzymane w zamkniętych przegrodach, jest wielką męką. Organizm zwierzaka neustannie wpuszcza do obiegu hormony stresu. Zapodawanie zwierzakom antybiotyków przyczynia się do rozwoju i ciągłych mutacji najprzeróźniejszych drobnoustrojów. Stąd np. nowa odmiana gróźlicy. Na dodatek, antybiotyki, sterydy i krew pełna hormonów związanych ze stresem zwierzaka kończy na talerzach tych, którzy jedzą mięso. A to tylko początek, bo sam fakt jedzenia mięsa, przyczynia się do rozwoju u człowieka wielu schorzeń. Mięso powoduje podniesienie się stężenia niedobrego cholesterolu w surowicy, a co za tym idzie choroby serca i układu krążeniowego - czyli np. miażdzycza, nadciśnienie. Pomyslcie także o skutkach ciągłego spożywania sterydów, hormonów stresu i antybiotyków, które lądują na talerzach razem z mięchem!
Niektórzy pomyślą sobie, że białko jest niezbędne. Jasne, że tak. trzeba je uzupełniać produktami takimi jak soja, tofu, rośliny strączkowe, ewentualnie sery żółte (polecam parmezan), jajka - to zależy od tego co chcemy jeść. A żelazo? Jest między innymi w burakach, w sałacie, szpinaku…. i wielu innych pokarmach roślinnych.
Nie spożywam mięsa od około 17 lat i bardzo się cieszę z mojej decyzji. Uwaga, wegetarianizm wymaga ogromnego wysiłku początkowego!
Pomyślcie sobie tylko, jak bardzo te wszystkie zwierzaki cierpią! A jest to zupełnie niepotrzebne cierpienie.
Na forum aż się roi od Wilkołaków:
Okoliczności i przyczyny które prowadzą do wilkołactwa i transformacji w wilka są rozmaite. Księżyć może być jej mocnym katalizatorem ponieważ duch wilka jest wtedy bardzo aktywny lub, mówiąć bardziej naukowo, biorytm wilka wzkazuje na to, że jest on szczególnie aktywny podczas pełni. Znane jest ludowe przekonanie, że spanie na wiejskich łąkach, podczas pełni księżyca, może spowodować nawracającą formę licantropii a takżę prawdziwe wilkołactwo. W mitologii greckiej obok przekonania, że wielki smutek i samotność potrafią zamienić człowieka w wilka, wilkołactwo było uważane za boską karę za zjedzenie lub chęć zjedzenia przez człowieka ludzkiego mięsa, lub za inne duże grzechy. Także spożycie wilczego mózgu lub nawet wilczego mięsa, może w niektórych przypadkach być przyczyną wilkołactwa. Według innych opinii, wystarczy napic się wody ze żródła (lub miski) z którego pił ją niedawno wilk. W średniowiecznych tekstach związanych z czarną magią, znajdujemy magiczne zaklęcia i rytuały jako powód wilkołactwa. Oczywiście przykrycie się skórą z wilka, lub założenie paska z wilczej (niektórzy twierdzą, że ludzkiej) skóry, może również zwiększyć prawdopodobieństwo przemiany.